piątek, 15 lutego 2013

We are one tonight and we breathing in the same air...

Siemka! ;) Trzy godziny kręcenia włosów, szybki makijaż, pośpieszne wciskanie się w rajstopy i zakładanie sukienki i spinanie jej agrafką, bo oczywiście odstaje, poprawianie grzywki, bo się mamie nie podobała, szukanie biżuterii, pakowanie torebki i butów, bieg do szkoły, szybkie przebranie, a potem już tylko bycie wiecznie młodą i zabawa - tak wyglądała moja przedostatnia sobota i była naprawdę cudowna. :) Najpierw uściski na korytarzu, dziewczyny wyglądały przepięknie, naprawdę. Nie mogę powiedzieć, że któraś wyglądała lepiej niż inne, wszystkie były cudownie śliczne. ♥ Któraś z dziewczyn(teraz już nie pamiętam która, sorry ;c) powiedziała mi, że wyglądam jak księżniczka Disneya i był to najpiękniejszy komplement, jaki kiedykolwiek usłyszałam, bo która dziewczyna nie marzy o byciu księżniczką? ;) Potem swoje trzy grosze dorzuciła jeszcze Martuśka, która stwierdziła, że dobrze, że nie tańczę poloneza z Sebastianem, bo jestem dla niego za ładna, mwahaha <3. Nie obyło się bez mnóstwa zdjęć. Potem wpadliśmy na halę, było jeszcze kilka minut do poloneza. Chwilę się pozachwycałam nad Kinią i całą resztą, a potem przemowa pani dyrektor i uczniów. Maciek nie mógł się powstrzymać, żeby nam nie przypomnieć, że pozostało 70 dni do testów. ;p A potem usłyszeliśmy tą muzyczkę, którą po lekcjach słychać było nieustannie od dwóch tygodni, no i zaczął się polonez. Wyszło im przepięknie, mieli małe potknięcie, ale who cares. A mojej uwadze nie uszedł Pasek(tak nazywamy chłopaka, który mi się podoba albo podobał[o tym później], a wszystko przez mój zrypany sen ;p), dziewczyny mnie ostrzegły, że wygląda, no cóż, bardzo dobrze w garniaku. Jego uwadze też chyba nie uszło to, że się gapię tylko na niego i jak tak sobie tańczył z tą swoją(na szczęście zajętą ;p!) przyjaciółką, to się na mnie spojrzał. Oczywiście od razu skierowałam pytanie do Charlotte: czy mi się tylko wydawało, czy...? Charlotte potwierdziła, nie wydawało mi się. Później zaczęliśmy szaleć. Nie ma to jak być z Kinią jedynymi dziewczynami w kółku, nie ma to jak ci zboczeńcy przystawiają się do mojej Kiniusi, a S. i R. odprawiają taniec godowy. Nie ma to jak zdjęcia z rąsi, wyciąganie do tańca Pawełka i Maćka i zmuszanie fotografa, żeby zrobił nam zdjęcie, ale teraz Kini wydaje się, że to był czyjś tata i dlatego tak dziwnie zareagował. ;p Nie ma to jak tańczyć koło Paska, kiedy DJ(na którego później się obraziłyśmy, bo był totalnie beznadziejny, beznadziejnie mixował muzykę, puszczał beznadziejne piosenki i ogólna beznadzieja, więc wyszłyśmy i zapowiedziałyśmy, że wrócimy, jak puści coś, co znamy) puszcza "Nasze randez vous". Ciągle się uśmiecham, kiedy sobie to przypomnę. Co prawda Majster i Adi się nie przyznawali do naszej klasy, ale to nic. Mieliśmy Konradka, Sebastiana i Pawełka, którzy zachowali klasę i tańczyli najlepiej na świecie. Sebastian starał się rozruszać wszystkie dziewczyny, nigdy też nie zapomnę mojego tańczenia z Pawełkiem "La Bamby" i tego, że nie potrafiłam się obrócić, ciii. Tak się zaplątałam, że wszyscy mieli z nas polewkę. ;p Hitem oczywiście było "Ona tańczy dla mnie" i "Gangnam style". Puścili to tyle razy, że miałam już tego powyżej uszu. ;) Sebastian to zboczeniec, hahah. Paula się obawiała, że ją zgwałci, a mi chciał sprawdzać rozmiar stanika, no powalony. xde Dedykacje też były fajne, tylko DJ puszczał je 10 piosenek później i naszą przekręcił. Bo oczywiście nie ma to jak zadedykować(zrobiła to Karolcia, ja jej towarzyszyłam) "Single ladies" naszym dziewczynom, mwahahah.(no w końcu całe 3 tańczyły poloneza so...) <3 Nie ma to jak darcie się na korytarzu, bieganie bez butów i szukanie dziewczyn po całej szkole, bo one na pewno nie poszły do stołu, nigdy nie mów nigdy... ;D Nie ma to jak tańczenie wolnego z Mariczką. ♥ I patrzenie jak Pasek rozwala dekoracje, taka sama z niego sierota jak ze mnie. ^^ Dziewczyny sugerowały, żebym go poprosiła do tańca, ale stanowczo oświadczyłam, żeby się bujał. Za to Charlotte poprosiła do tańca tego swojego Maciusia casanovę, więc chociaż ona wyszła naprawdę szczęśliwa. :D Moja mama mówiła, że nie trzeba było tańczyć, bo kiedy stało się na parkiecie, to aż się podskakiwało. Chyba nigdy nie bawiłam się tak dobrze. Podobno częściej żałuje się, że się czegoś nie zrobiło, niż zrobiło i ja myślałam podobnie, ale teraz mogę powiedzieć: nie żałuję niczego. Wierzę w przeznaczenie... ;) Poza tym chcielibyście zobaczyć, jak chłopcy chętnie weszli do kółka i jak nas dopingowali do podnoszenia wyżej nóg, kiedy przyszło do tańczenia kankana, doprawdy. ;D A mina Kini, kiedy uświadomiła sobie, że podczas podnoszenia nóg będzie się jej podwijać sukienka nieco wyżej niż powinna - bezcenne. I tak potem dzięki naszym głupim zdjęciom, wszyscy mieli okazję popodziwiać jej nóżki, haha. :D A Paula nie ogarniała macareny! ♥ I w ogóle to dużo się działo, aż trudno to wszystko opisać, ale wyszłam na wredotę, bo nie chciałam Paskowi piątki przybić. xde Głupia ja, ale nie zaczaiłam, mwahaha. No bo kto podczas robienia pociągu przybija piątkę? o.O ;p I tak najlepsza była końcówka, przedłużyliśmy imprezę za grzeczne zachowanie, potem była obraza na Maćka, bo nie zatańczył z Karolą i łapanie go do zdjęcia. No i najlepsze: "Karola! Buty nam ukradli! Tu je stawiałyśmy!" Jakaś kobieta do nas: "Dziewczynki, musimy zamykać salę." J: "Ale proszę pani, buty nam ukradli..." Znalazły się na szczęście. ;p Potem moja mama wciskała wszystkim wałówkę, no i Karolcia wywaliła sałatkę w szatni, ale nikt tego nie widział. ;D Potem był urodziny Kiniusi - tylko ja z Olivką potrafimy przyjść z oranżadą i udawać, że to szampan. Obiecałyśmy, że jak uzbieramy, to na 18 kupimy jej prawdziwy. ;) Potem miałam kilka złych dni, ale piątek był luźny i rozpoczęłam w końcu upragnione ferie! Poszłyśmy na pizzę. Było odpałowo. Tylko, że oświadczyłam, że już nie lubię Paska. Ok, podobał mi się przez pół roku, ale po pierwsze ktoś mu się podoba, po drugie on pije, pali itd. a ja to takie w miarę grzeczne dziecko. ;p Po trzecie to nie mam u niego szans, więc lepiej szukać szczęścia gdzie indziej, prawda? :) Tylko dziewczyny mi nie wierzyły i Karola na wszystko odpowiadała: "No chyba że Pasek" albo "Chyba że z Paskiem..." ;p Oczywiście nic nie pobije grupowych powrotów do domu, zjeżdżania na tyłku z górki i kiedy Charlotte oświadczyła, że chyba mijał nas Maciek, krzyczenia: "Maciuś! MACIUŚ!".  Natomiast w środę udowodniłam, że mój pech nie ma granic. ;p Kobieta wbijała mi się cztery razy, bo w moich żyłach nie ma krwi - magic! xde Potem pomyliłam godziny angielskiego, spadłam z łóżka i walnęłam w stołek, a na koniec pojechałyśmy z dziewczynami na basen, na którym była awaria! Jakiś facet, który przyszedł z kolegą: "Se kur*a popływaliśmy..." My też proszę pana, my też! ;) A teraz macie Jeanette - mistrza photoscape'a i jej zdjęcia. xde Miałam wam dać moją twarz, ale ze względu na wasze zdrowie psychiczne, wolę wam tego nie robić, może kiedyś... ;p A resztę zasłoniłam, bo się jeszcze ktoś obrazi so... :D
 
 1. Księżniczki. ♥ Paulinka, Mariczka, Charlotte, Karolka, Paula, no i Madzia. :D
2. Z Karolką. <3
3. Z koteckiem Paolką. ;D
4. Z Olivcią, łuhuuu. ;D
5. Z Kiniusią. ;) O tak sobie wyglądałyśmy. ;p
6. Z Konradkiem. Widzicie jak się cieszy ze zdjęcia ze mną? ;p
7. Z Sebastianem, swaag xde
8. Nie ma to jak porobić trochę wiochę sobie i Pawełkowi. ;)
9. Jesteśmy tacy słodcy z Sebastianem i Konradkiem, prawda? :D Ach, i te nasze twarze... ;)
10. O! Tak się bawiliśmy, zdjęcie ukradzione od Mateusza. ;p Dochodzę do wniosku, że zdjęcia z balu nigdy mi się nie znudzą. I tu przypomniała mi się Olivka, kiedy oglądałyśmy je po raz pierwszy i na jednym było widać czyjeś loczki. O: "CO TO???" Ja: "Franek ^^"
11., 12. Obiecałam, że tego nie dodam, ale musiałam. ;p Bo tylko moja Olivcia odgrywa Titanica z misiem. Zresztą, ostatnio często spotykamy się we trzy(+ Kinia) na oglądanie filmów: płaczemy, śmiejemy się, obrażamy, sępimy chrupki, czytamy rozmowy na gg Kini - ale jest dobrze. ;D Poza tym powroty z Olivcią są zawsze zaskakujące - tańczymy na środku drogi o 23, Olivcia się boi kota, bo on się na pewno zamienił w złodzieja, itd.(na zdjęciach podobno nic nie widać, sorry xde, trzeba spojrzeć pod odpowiednim kątem ;D, rozjaśniłam, jak mogłam najbardziej ;c)...
13. A tak spędzałyśmy walentynki. Nie ma to jak słodzenie herbaty cukrem pudrem i Olivcia: "Tylko ty mnie kochasz. TYLKO TY!" ♥ A wy je jakoś świętowaliście? ;)
Korzystając z okazji - moja Kiniusia jest już sweet 16. ^^ WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO SKARBEŃKU! Fajnego chłopaka, dużo szczęścia, uśmiechu i jak najwięcej przygód z nami, które potem będziesz wspominać. No i żebyśmy się zawsze przyjaźniły tak jak teraz,. :D I spełnienia marzeń oczywiście. :)  Poza tym ten blog dokładnie dzisiaj kończy rok! Zazwyczaj, kiedy zaczynałam coś pisać, rzucałam to po miesiącu i jestem trochę dumna, że chociaż raz się tak nie stało. I przepraszam za marnowanie waszego cennego czasu i dziękuję, że komuś się chce czytać moje wypociny. ;*
Zawsze lubiłam tę piosenkę, a teraz już do końca życia będzie mi się kojarzyć z balem, szczególnie, że jej słowa jakoś tak fajnie pasują. Na zawsze będzie mi się kojarzyć z moim i Kini szalonym tańcem. Nie ma nic piękniejszego niż wspomnienia. :) Video - Środa, czwartek "Jedno z nas będzie dziś nieprzytomne, nieprzytomne, jutro nam będzie wstyd, teraz tańcz, nie mów nic. I niech stanie w miejscu czas, nikt nie patrzy na mnie tak jak ty. Niech się kręci cały świat, zawsze niech już będzie tak jak dziś. Stracisz czas ze mną dziś i pieniądze, i pieniądze, życie trwa, to nie film, nie da się przed końcem wyjść..." 
Jako że mam ferie i mi się nudzi, to ask . Odpowiem na wszystko, więc jeśli macie ochotę trochę mnie wspomóc w mojej nudzie i popytać, to będę wdzięczna. ;)
Au revoir. xoxo
PS Byłam dzisiaj u ortodonty i dowiedziałam się, że jeśli moje fantastyczne ząbki dalej się będą tak prostować, to jest szansa, że do wakacji zdejmę aparat i jest to sukces, bo miałam go nosić przynajmniej 2 lata, a tymczasem w marcu minie dopiero rok. :D To nic pewnego, ale zawsze powód do radości jest. ;p

18 komentarzy:

  1. Ta notka jest asdfghjkl i tak tu dużo mnie i nawet się Maciuś załapał asdfghjkl *______*
    Twoje porównania > wszystko
    Ah, i to ja powiedziałam Ci że wyglądasz jak księżniczka Disneya ;3
    Szczęśliwa? Dziecko, ja stamtąd wyszłam pijana powietrzem, to była najpiękniejsza noc w moim życiu!
    "... i na jednym było widać czyjeś loczki. O: "CO TO???" Ja: "Franek ^^" " - to mnie już kompletnie rozwaliło.
    I nie mów, że nie lubisz Paska, przecież to chodzący Harry Styles! ;D
    Titanic Oliwki jest cudowny, ale nic nie widać, wiesz? ;) I tak, cukrem pudrem to sobie osłodzisz... Lepiej się przerzuć na zwykły, Karola po cukrze pudrze się zachowuje jakby się naćpała, chociaż mi to nie przeszkadza :)
    I wiesz, nie miałam 100 % pewności, że tamten chłopak to Maciek, ale wiesz, bardzo go przypominał. Miał podobną kurtkę i czapkę... Mam nadzieję że nas nie słyszał... Musimy to powtórzyć kiedyś, tak czy siak ;)
    Matko, ale się rozpisałam o.O

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuu. różowa sukienka.. Ładniutka ^^

    Walentynki to nie moje święto.. :)

    No to życzę ci by Twoje ząbki szybko się prostowały, swoją drogą sama powinnam nosić aparat, aleee... chyba znasz ale ;> Nie chce !

    Haft matematyczny wcale nie jest trudny ! Ba ! Niesamowicie prosty, nie ma tu nic co można by popsuć, polecam :D

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczną masz kieckę! gdzie kupiłaś?:)


    pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "ale..." Haha ! Tak moje też ! Ulubione i często używane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też nosiłam aparat na górę i dół, i się opłacało:)...no oprócz tego że słyszę ile na mnie wydali, ale taki tam szczegół:P
    Śliczna "kiecka"
    Walentynki-nie, dziękuję, wolę dzień singla

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej:) Na początku wpisu napisałaś,że musiałaś poprawić grzywkę bo mamie się nie podobało;) Muszę Ci powiedzieć, że mojej mamie zawsze nie podoba się to jak ja wyglądam, jej słowa: ,,szkoła to nie pokaz mody'';D Łamcie zasady;D Cieszę się, że twój bal się udał! Domyślam się jakie to były emocje i to wszystko...:) Aż Ci zazdroszczę bo sama chciałabym przeżyć to jeszcze raz:)Aaa i jakie wy macie długie włosy! Ja zapuszczam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę Ci tego balu... ♥
    kocie, możesz wyłączyć weryfikację obrazkową? robisz to tak:
    1 wchodzisz w "ustawienia"
    2. wchodzisz w "posty i komentarze" (po lewo)
    3. znajdujesz pytanie "włącz weryfikację obrazkową?" i zaznaczasz "nie"

    OdpowiedzUsuń
  8. http://oveer-again.blogspot.com/ obserwuj za obserwuj? :D bardzo fajny blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Komiksy są świetne. Haha, kiedyś miałam ich z 50, ale teraz został jeden, tak jak mówiłam. Chociaż te nowe to już nie to samo, bo często historyjki się powtarzają i... są już inne. Nie moją tyle magii i humoru w sobie. No i kosztują więcej, bo kiedyś za Giganta płaciłaś 6 zł około, a teraz... no nie wiem, ale tak w okolicach 15!
    Oj jest, jest. Ale wierzę, że mój będzie równie zajebisty ♥ Ale okey, to za dwa lata, nie ma się coś spieszyć :)
    + dzięki za wyłączenie weryfikacji :*
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedy znajdę wolną chwilę, zabiorę się za czytanie... wtedy dam znać co i jak ;) całkiem fajny blog.
    na naszym blogu http://hope-love-truth.blogspot.com pojawił się czwarty rozdział. Dopiero zaczęłyśmy pisać, może cię zainteresuję <3 prosimy o szczere komentarze. xx, - Aileen, Jullie, Sam ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. hej, u mnie nn. Wpadniesz? ^^
    załóż sobie zakładkę "spam", proszę! bo głupio mi informować pod notką xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Okey, dzięki :*
    Tak, tak, moje głupawki są epickie. Ludzie wstydzą się wtedy pokazywać ze mną na ulicy, bo zwykle śmieję się dosyć głośno xd Ale oj tam, ja to lubię :p
    A Kasie? Po wyglądzie xd Czasem tylko jest zabawnie jak ktoś krzyknie "Kaśka", a np. 3 siedzą koło siebie i wszystkie się odwracają, bo nie wiadomo o kogo chodzi. I wtedy trzeba po nazwisku xd A przy sprawdzaniu np. listy obecności, to właśnie albo po nazwisku, a jeśli nie, to każda z Kaś wie która jest w kolejności i problem z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, tak, moja klasa miała religię, a sobie w bibliotece siedziałam. Swoją drogą - bibliotekarka jest moim wychowawcą wspomagającym, czy jak to tam się zwie xd Więc trochę dziwnie się tam czuję xd Bo ja jestem ateistką, jeśli jeszcze tego nie wiesz, choć wątpię, bo przez te prawie 9 miesięcy blogowania musiałam o tym wspomnieć chociaż kilka razy :)
    My już mieliśmy rozprawek tysiące na początku roku. Jak pani je tłumaczyła, to zadawała co chwilę, żebyśmy sobie poćwiczyli -.- A teraz właśnie skończyłam ją pisać. Masakra. I jeszcze taki durny temat "Która z pięknych kobiet w Quo Vadis jest najbliższa twojemu ideałowi piękna?". Pfff, ale napisałam.
    Zazdrościsz mi Zoo? Och, nie musisz. Teraz mamy napisać o tym notatkę na biologię. Dobrze, że na środę, to zrobię to w weekend, bo jakbym miała jeszcze teraz pisać tą notatkę, to bym nie wyrobiła. No proszę Cię, ja tą rozprawkę na polski pisałam dwie godziny! :/
    Nie mam już nawet siły pakować się do Wonderlandu... gimnazjum mnie zabija. A jeszcze ponad dwa lata przede mną...
    PS Z dziewczynami chyba było już dzisiaj lepiej, chociaż sama nie wiem, bo znowu cały dzień z Marysią ♥ :p Postaram się dzisiaj dodać nową notkę, ale nie wiem czy będę miała siłę, przepraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS2 Pani nam właśnie wcześniej powiedziała, że "rozprawka jest w programie drugiej klasy, ale zrobi nam w pierwszej" -.- nie wiem dlaczego. Chyba po to, żebyśmy mieli łatwiej, czy coś takiego - tak mówiła -.-

      Usuń
  14. Dziękuję Ci bardzo, nawet nie wiesz jak mi miło :*
    Jeśli chcesz nauczyć się szwedzkiego to co za problem ? Zacznij i to od teraz ! Póki masz zapał i chęci, bo to najważniejsze. Twoje "bliżej nieokreślone kiedyś" nie musi się opierać na znajomej, która będzie Cie go uczyła, sama możesz to zrobić :>
    Również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na strzępy, dobre określenie xd hahaha, serio, idealne.
    No pewnie, że brzmiała świetnie! Hm, zazdrościsz? W sumie, to z niego jest taki sztywny kujon trochę, ale da się żyć. Trochę się wymądrza i jest o rok starszy O.O Uparcie twierdzi, że nie kiblował, tylko po prostu zrobił sobie wolne na rok od szkoły, ale kto go tam wie... xd Chociaż w sumie, to potrafi być naprawdę okey, tak jak dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń